Kiedy Ci smutno
Mała świeca martwi się o Ciebie,
zamknięta w swym kącie.
Ukradkiem łzy roni,
co powoli płynąc, cięte rany żłobią
w jej czerwonych licach.
Niespokojny płomyk drży bezradnie,
przytulony do knota,
dostrzec nie mogąc w ciemności wszechobecnej
końców swoich palców.
Jak gorąco pragnie ów ognik
rozbłysnąć w Twych oczach,
rozgrzać Twe myśli i już nigdy więcej
smutku im nie dopuścić…
kwiecień 20th, 2008 at 19:40
Ładne, wręcz piękne